Meteoryty - Człowiek Wszechświat
Chwyć ten moment
PRIORYTET
Na Forum
Najnowsze Tematy
Gdzie szukać?
Gęstość meteorytów.
Jak postępować ze zn...
Najciekawsze Tematy
Gęstość meteorytów. [2]
Gdzie szukać? [0]
Jak postępować ze... [0]
Kolekcja gurala - klasyfikacja
Kolekcja meteorytów gurala

- kamienne

- żelazne

- żelazno-kamienne

- NWA

- tektyty

- pseudometeoryty

Kolekcja meteorytów Pawła Barana

Meteoryty

Artykuły ze strony

Meteoryty

Planetoidy

Strefa Ziemi

Kosmos

Moje meteoryty na mapie Facebook'a
Nawigacja
Strona Główna
Galeria Meteoryty
Artykuły
Linki
Encyklopedia IMCA
Met. Bul. Database
Forum

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 7
Nieaktywowany Użytkownik: 2
Najnowszy Użytkownik: Henrynek
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
04 11 2011 - Mars-500

Po 520 dniach zakończyła się naziemna misja na Marsa



Film YouTube - Mars500



Dzisiaj zakończył się międzynarodowy eksperyment Mars500, czyli symu­lowana wyprawa na Marsa. Przez 520 dni 6-osobowa załoga była za­mknięta w izolowanym kompleksie w Moskwie, wykonując wirtualną misję marsjańską.

Mars500 jest efektem współpracy rosyjskiego Instytutu Problemów Biomedycznych w Moskwie, Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) oraz Chińskiego Centrum Astronautów. 3 czerwca 2010 roku sześcio­osobowa załoga została zamknięta w specjalnie skonstruowanym izolowanym kompleksie w Moskwie.

Głównym celem eksperymentu było sprawdzenie, jak będą zachowy­wać się ludzie przy tak długim odosobnieniu od świata w niewielkiej grupie. Jaki jest ich stan zdrowia, samopoczucie, reakcje psychologicz­ne, stosunki w grupie i zdolności kooperacji.

Przeprowadzono wiele różnorodnych testów i badań. Naukowcy po­równają ich wyniki z obserwacjami np. zespołów pracujących na Antarktydzie podczas długiej nocy polarnej. Choć opracowanie wszyst­kich wyników zajmie jeszcze trochę czasu, to naukowcy już znają od­powiedź na główne pytanie.

– Tak, załoga może przetrwać nieuniknio­ne odizolowanie podczas drogi na Marsa i z powrotem. Psychologicz­nie możemy to zrobić. - mówi Patrik Sunblad, specjalista ESA.

http://pl.wikipedia.org/wiki/MARS-500



Skąd pomysł eksperymentu Mars500? Zanim prawdziwi astronauci polecą na Marsa, potrzebne są różne testy i symulacje, będzie to bo­wiem znacznie dłuższa podróż niż lądowanie na Księżycu. Wyprawy astronautów na Srebrny Glob na przełomie lat 60. i 70. trwały po kilka, kilkanaście dni, a podróż na Marsa i z powrotem zajmie około półtora roku.

Naukowcy z Rosji, Europy oraz z Chin postanowili więc sprawdzić możliwy scenariusz misji marsjańskiej. W tym celu w specjalnym ośrodku, należącym do Instytutu Problemów Biomedycznych w Mo­skwie, skonstruowano izolowany kompleks.

Zanim rozpoczęto właściwy etap symulacji, przeprowadzono najpierw krótsze testy. W 2007 roku odbył się 14-dniowy test, który miał spraw­dzić działanie całego kompleksu. W roku 2009 odbyła się wstępna, 105-dniowa symulacja, w której brało udział czterech Rosjan i dwóch Europejczyków.

Właściwy etap eksperymentu rozpoczął się 3 czerwca 2010 roku, kiedy ruszyła pełna symulacja lotu na Marsa, trwająca 520 dni. W jej ramach zaplanowano 250 dni lotu Ziemia-Mars, do 30 dni badań na Marsie i 240 dni lotu powrotnego Mars-Ziemia.

Sześciu ochotników - Suchrob Kamołow (Rosjanin, kardiochirurg), Aleksiej Sitiow (Rosjanin, inżynier, dowódca załogi), Aleksandr Smoliewski (Rosjanin, lekarz), Wang Yue (Chińczyk, lekarz), Romain Char­les (Francuz, inżynier), Diego Urbina (Włoch, inżynier) - zostało na tak długi czas zamkniętych w kompleksie odizolowanym od czynni­ków zewnętrznych. Kontakt ze światem mieli jedynie za pomocą łączności radiowej i internetowej. Za udział w eksperymencie każdy z nich otrzyma wynagrodzenie w wysokości 3 milionów rubli (około 100 tysię­cy dolarów).

Kompleks, w którym grupa spędziła 520 dni, składa się z pięciu seg­mentów. Trzy z nich symulują statek kosmiczny (moduł mieszkalny, użytkowy i medyczny), czwarty odpowiada lądownikowi marsjańskie­mu, a piąty stanowi symulowaną powierzchnię Marsa. Łączna kubatu­ra modułów mieszkalnych to 550 metrów sześciennych, a powierzchni Marsa – 1200 metrów sześciennych.

Wejście na symulowaną kołową orbitę wokół Marsa nastąpiło 1 lutego 2011 roku, wtedy też otwarto właz do lądownika. Po kilku dniach przy­gotowań, 12 lutego, nastąpiło odłączenie lądownika od statku i symu­lowane lądowanie ma powierzchni Marsa. W kolejnych dniach załoga dokonywała eksploracji powierzchni planety i 23 lutego powróciła na orbitę wokół Marsa. Po kilku dniach kwarantanny powróciła do modu­łu mieszkalnego i rozpoczęła podróż powrotną na Ziemię (2 marca). Na 4 listopada zaplanowano symulowane lądowanie na Ziemi, po któ­rym załogę czeka jeszcze kilkudniowa kwarantanna.

W trakcie misji Mars500 załoga prowadziła tryb życia podobny do astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS, wykonywała zaplanowane eksperymenty naukowe i musiała stawiać czoła różnym sytuacjom awaryjnym przygotowywanym przez naukowców nadzorujących eksperyment.

- W trakcie eksperymentu członkowie załogi mieli lepsze i gorsze chwi­le, ale tego się spodziewano. W rzeczywistości spodziewano się dużo więcej problemów, ale załoga zachowywała się nadspodziewanie do­brze. Najtrudniejszym mentalnie miesiącem był sierpień – najbardziej monotonna faza misji, z niewielką ilością informacji od rodzin i przyja­ciół (z powodu okresu urlopowego na Ziemi) i z bardzo niewielkim zróżnicowaniem diety. – wspomina Sunblad.

- Symulowany lot może przybliżyć moment prawdziwej misji na Czer­woną Planetę – ocenił prezes stowarzyszenia Mars Society Polska, Mateusz Józefowicz.

Zdaniem Mateusza Józefowicza, eksperyment jest - "koncentracją tech­nologii i procesów decyzyjnych w jednym miejscu, która może dopro­wadzić do tego, że będziemy o krok bliżej wysłania człowieka na Marsa."

- Czynnik ludzki uznawany jest za najbardziej wrażliwy element procesu, jakim jest przygotowanie lotu na Marsa. Stąd takie symula­cje jak Mars500 – powiedział.

Podkreślił, że nie wiadomo, jak ludzie będą zachowywali się przez tak długi czas w zamknięciu. Zaznaczył jednak, że nie chodzi tylko o sam fakt odizolowania i przebywania w małej grupie osób.

- Przede wszystkim nie wiadomo, jak człowiek psychicznie zniesie świadomość przebywania tak daleko od swojego domu, czyli Ziemi. To jest jeden z większych problemów, ale tego nie da się sprawdzić w symulacjach. Będzie trzeba zaryzykować i polecieć – to jest jedyne wyj­ście – podkreślił Józefowicz. - Jest tutaj element ryzyka, ale w historii podboju i eksploracji kosmosu zawsze on występował i nie da się go wyeliminować.

W ocenie prezesa Mars Society Polska, człowiek obecnie dysponuje technologiami umożliwiającymi lot na Marsa. - Dzisiaj usprawnia się tylko pewne koncepcje, tak by ta misja była jak najtańsza i jak naj­prostsza. Jego zdaniem, Mars jest w naszym zasięgu i jest "jak najbardziej realnym terenem możliwym do zbadania". Problem w tym – jak dodał - czy ludzie podejmą taką decyzję, czy zwycięży ich "instynkt eks­ploratorów".

Według Józefowicza, lot na Marsa przybliży nas do uzyskania odpo­wiedzi na pytanie, czy w naszym Układzie Słonecznym jesteśmy jedynymi istotami myślącymi.

Rozmówca PAP przewiduje, że lot na Marsa będzie możliwy już za 10-15 lat, a najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest przygotowanie tej misji przez konsorcjum prywatno-państwowe.

- Może się okazać, że prywatni przedsiębiorcy będą w stanie szybciej polecieć na Marsa niż międzynarodowy zespół agencji. Prywatni przedsiębiorcy mają większą dynamikę, a technologia przestała być już domeną ośrodków rządowo-wojskowych. Stała się technologią ogólnodostępną, jest dobrze poznana – uważa Józefowicz. Jednak przedsiębiorcy, którzy chcą rozwinąć technologie, umożliwiające lot na Marsa, będą musieli korzystać z dorobku i wie­dzy agencji kosmicznych.

Trudno jednak wskazać który z krajów będzie najszybszy w wyścigu na Marsa. - Dobrze by jednak było gdyby lot na Marsa był wysiłkiem międzynarodowym, bo jest to wspólna sprawa całej ludzkości
– powiedział.

Stan psychiczny astronautów w trakcie symulacji ocenia kierownik Ka­tedry Psychologii Pracy i Stresu Uniwersytetu Kardynała Stefana Wy­szyńskiego w Warszawie i dyrektor Instytutu Psychologii Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Białymstoku prof. Jan F. Terelak – psycholog stresu ekstremalnego i specjalista w dziedzinie psychologii lotniczej i kosmicznej.

- Naprzemienna apatia i agresja, konflikty, stres spowodowany trudny­mi zadaniami - takie i inne problemy czekają astronautów w trakcie misji na Marsa- mówi. Podobnych wrażeń doświadczają uczestnicy sy­mulacji Mars500.

- Z wielu danych eksperymentalnych, zebranych dotychczas przez bio­logię, medycynę i psychologię kosmiczną wynika, że sytuacja długo­trwałej izolacji socjalnej ma charakter ekstremalny i pociąga za sobą określony koszt fizjologiczny i psychologiczny
- dodaje.

Aby zwiększyć szanse powodzenia pionierskich misji kosmicznych, na­ukowcy od lat przeprowadzają próby, w czasie których astronauci przebywają w pomieszczeniach podobnych do statków lub baz ko­smicznych bez możliwości opuszczenia ich i są obciążani zadaniami, podobnymi do tych, jakie wykonywaliby uczestnicy realnej misji ko­smicznej.

Co prawda, uczestnicy symulacji wiedzą, że podróż nie jest prawdzi­wa - inaczej niż w przypadku prawdziwej podróży międzyplanetarnej - i w razie poważnych kłopotów mogą ją przerwać i liczyć na pomoc z zewnątrz, to jednak, zdaniem, prof. Terelaka, wyniki eksperymentu Mars500 będą wiarygodne.

- Każda symulacja jest tylko analogiem sytuacji realnej, a więc nie od­twarza w stu procentach rzeczywistych warunków. Jednak poza taki­mi elementami, jak np. ekstremalne zagrożenie życia czy brak ciąże­nia ziemskiego, to wszystkie elementy są symulowane w oparciu o przewidywany model przyszłego lotu na Marsa. Symulowane zagroże­nia i rzeczywista długoterminowa izolacja wywołują możliwe do obiek­tywnej rejestracji stany zdrowotne, psychiczne i behawioralne, jak np. niekontrolowana zmienność nastrojów, która poza aspektem subiek­tywnym może wpływać na konflikty w grupie i wywoływać zagrożenia w realizacji misji kosmicznej – wyjaśnia prof. Terelak.

Dodaje, że im mniejsza jest izolowana grupa zadaniowa, tym większe są problemy psychologiczne związane z naprzemienną apatią nastro­jów i agresją interpersonalną.

Poddani izolacji i presji ludzie, przebywający w małej enklawie otoczo­nej nieprzyjaznym środowiskiem, mogą zacząć zachowywać się zupeł­nie inaczej niż normalnie. Naukowcy znają przykłady takich sytuacji nie tylko z misji kosmicznych, ale też np. ze stacji polarnych, platform wiertniczych czy wypraw podwodnych.

- Z moich ponad rocznych obserwacji i badań psychologicznych prze­prowadzonych na załodze Stacji Antarktycznej PAN im. Henryka Arc­towskiego, której byłem członkiem, wynika między innymi, że dla przy­szłych członków ekspedycji marsjańskiej może być problemem tzw. syndrom zimowników antarktycznych (winterover syndrome), który charakteryzuje się trzema symptomami, a mianowicie: spadkiem mo­tywacji do pracy związanym z nudą, introwertyzacją, czyli zamyka­niem się w sobie, co jest związane z utratą atrakcyjności członków za­łogi oraz wzrostem agresji interpersonalnej i konfliktowości w grupie, będącymi pochodną deprywacji sensorycznej, monotonii otoczenia - mówi.

Dlatego naukowcy testują zachowania ludzi w ekstremalnych sytu­acjach i szukają sposobów, aby w przygotowaniach do prawdziwej misji móc z wyprzedzeniem ocenić, kto poradzi sobie lepiej, a kto go­rzej, ponieważ stan psychiczny i zachowanie ludzi uczestniczących w takiej wyprawie mogą przesądzić o jej powodzeniu lub klęsce.

Zdaniem naukowca, dodatkową korzyść z tego typu eksperymentów mogą odnieść ci uczestnicy symulacji, którzy będą później brać udział w prawdziwej misji. Mogą oni bowiem lepiej przygotować się mental­nie na to, co ich czeka. Ponadto symulacja pozwala załodze zapoznać się ze sprzętem, którego będzie używać w kosmosie i z zadaniami, które będzie musiała wykonać.

- W przypadku planowania misji kosmicznych, przeprowadza się sy­mulacje w specjalnie przygotowanych habitatach, które poza normal­nym przyciąganiem ziemskim i zmniejszonym ryzykiem życia oraz do­stępnością do pomocy z zewnątrz, nie różnią się wiele od rzeczywi­stych misji - wyjaśnia psycholog.

http://www.marssociety.pl/
 
Dodane przez gural100 dnia listopad 05 2011 21:46:06 · 0 Komentarzy · 645 Czytań · Drukuj
 
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Klasyfikacja meteorytów
METEORYTY POLSKIE
MŁOTKI - HAMMERY
METEORYTY OLBRZYMY
Meteorytomani
Ważne
Sklepiki z meteorytami
Powered by PHP-Fusion copyright © 2003-2006 by Nick Jones.
Released as free software under the terms of the GNU/GPL license.


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashionideas.icu