Meteoryty - Człowiek Wszechświat
Chwyć ten moment
PRIORYTET
Na Forum
Najnowsze Tematy
Gdzie szukać?
Gęstość meteorytów.
Jak postępować ze zn...
Najciekawsze Tematy
Gęstość meteorytów. [2]
Gdzie szukać? [0]
Jak postępować ze... [0]
Kolekcja gurala - klasyfikacja
Kolekcja meteorytów gurala

- kamienne

- żelazne

- żelazno-kamienne

- NWA

- tektyty

- pseudometeoryty

Kolekcja meteorytów Pawła Barana

Meteoryty

Artykuły ze strony

Meteoryty

Planetoidy

Strefa Ziemi

Kosmos

Moje meteoryty na mapie Facebook'a
Nawigacja
Strona Główna
Galeria Meteoryty
Artykuły
Linki
Encyklopedia IMCA
Met. Bul. Database
Forum

Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 9
Nieaktywowany Użytkownik: 167
Najnowszy Użytkownik: Henrynek
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
15 09 2011 - Kamień Jurka

Kamień znaleziony pod drzewem



"Witam mam nadzieję że fotki dojdą :).

Ten kamyk został znaleziony za pomocą wykrywacza, Magnes się go łapie.

Jak kolega go przecinał to rozpadł się na dwie części. Obie części zostały wypolerowane i wytrawione kwasem azotowym. Nie wiem czy dobrze zrobiliśmy.

Kamyk został znaleziony pod drzewem - dołączam fotkę tego drzewa. Ponoć coś tam spadło w nocy 6 lat temu.
Wszystkie dziary na tym drzewie mają zabarwienie czarne. Oczywiście korniki zrobiły swoje i tego czarnego nalotu w tych dziarach wiele nie zostało. Na zdjęciu tego nie widać, trzeba się wdrapać na drzewko:).

Pozdrawiam Jurek"


Drzewko bardzo ładne.



Pierwsza i podstawowa w takiej sytuacji UWAGA: - mając do dyspozycji wyłącznie zdjęcia okazu - nawet gdyby były najwyższej jakości, nie jest możliwe w 100% stwierdzenie czym on jest. Można jedynie stwierdzić czy konkretny "kamień" spełnia podstawowe kryteria by móc być meteorytem.

Wykonałeś już kawał roboty dla sprawdzenia czym jest znaleziony kamień. Dzięki temu można odczytać więcej informacji. Oszlifowałeś jego płaszczyznę i pokazałeś tym samym dość dobrze jego wewnętrzną budowę; przedstawiłeś wygląd z wielu stron. Nie zrobiłeś jednak bardzo ważnych czynności – weryfikowany kamień musi zostać zważony i zmierzony wraz z obliczeniem jego gęstości.

Średnia gęstość chondrytu wynosi 3,35 g/cm3 i jest jednym z podstawowych parametrów określanym przy weryfikacji badanych meteorytów jak i kandydatów na nie - meteoryty ważą zwykle więcej niż ziemskie kamienie o podobnej wielkości ponieważ zdecydowana większość z nich zawiera żelazo i nikiel.


Nie podałeś jego wielkości ale ze zdjęć można zauważyć, że nie jest zbyt duży. Waży zapewne około 100 gram. Tej wielkości meteoryty docierają do ziemi już wystudzone. Mogą jedynie być lekko ciepłe jednak nigdy nie rozgrzane do tego stopnia by wypaliły ślady na drzewie.
Przyznaję się, że nie wiem czym są, a tym bardziej skąd mogły się wziąć, „dziary„ o których napisałeś. Jednego jednak jestem pewien – nie dokonał tego kamyk, którego zdjęcia przysłałeś.


Prawdą jest, że gdy jakieś kosmiczne ciało dostanie się w atmosferę Ziemi zostaje przez nią bardzo surowo potraktowane. Łącznie z próbą spalenia. Mając jednak dość dużą prędkość (meteoroidy wchodzą w atmosferę ziemską ze średnią prędkością około 40km/s) tylko niektóre mają szansę to przeżyć.

Czas trwania świetlnego widowiska, nazywanego meteorem, trwa zwykle kilka sekund. W tym czasie bardzo szybko spala się kosmiczny gruz wywołujący to zjawisko ( z bolidu o początkowej masie 1000kg może, chociaż wcale nie musi, dotrzeć do ziemi meteoryt ważący około1 kilograma) lecz jego wnętrze wcale przez to się tak mocno nie nagrzewa. Podczas całego przelotu, w wyniku olbrzymiego tarcia powierzchni kamienia w gęstych warstwach ziemskiej atmosfery, roztapia się jego wierzchnia warstwa i natychmiast wyparowuje.

Pozostałością, i to bardzo efektowną tego procesu, jest wyraźna warstwa na całej zewnętrznej powierzchni meteorytu. Zwykle jest jednolicie czarna bądź niekiedy ciemno brązowa. Jej grubość nie przekracza zwykle 1 milimetra – co jest jednym z dowodów na to, że wysoka temperatura nie dotarła do jego wnętrza.
Na Twoim kamieniu takiej skorupy nie ma. Co prawda można by doszukiwać się innego koloru jego wierzchniej warstwy w stosunku do wnętrza lecz jest raczej odwrotnie – „skóra” jest jaśniejsza od „ciała”. Jeżeli ten kamień spadłby przed sześcioma laty jako meteoryt z pewnością miałby jeszcze piękną warstwę skorupy obtopieniowej.

Posiada raczej skorupę świadczącą o bardzo wielu latach spędzonych na powierzchni naszej pięknej planety gdzie poddawany był surowym wpływom klimatu i codziennej pogody.


Podczas przelotu przez atmosferę na powierzchni większych kosmicznych podróżników mogą powstać charakterystyczne ślady przynoszące wiele radości późniejszym posiadaczom takich okazów.

Na pierwszym miejscu znajdują się wyżłobienia świadczące o orientowanym locie, bez wykonywania chaotycznych piruetów czy fikołków. Powstają wtedy rowki skierowane w kierunku jego lotu, którymi spływa roztapiane ciało kamienia. Tworzą się w wyniku topnienia tylko jednej jego strony.

Gdy kawałek skały z kosmosu wleci w ziemską atmosferę w taki sposób, że nie będzie wykonywał żadnych ruchów (oczywiście oprócz samego przemieszczania się na kierunku kosmos – Ziemia) pojawią na nim bardzo wyraźne i dość głębokie rowki. Tak powstał meteoryt Baszkówka.

Takie meteoryty noszą przydomek ORIENTOWANE i stanowią największą ozdobę każdej kolekcji.

Najrzadziej wystepujące meteoryty orientowane muszą spełnić jeszcze trudniejszy warunek - kosmiczny wędrowiec, podczas ostatniego etapu swojej podróży, musi dodatkowo obracać się wokół jednej osi, zgodnej z kierunkiem swojego lotu. Wówczas rowki na jego powierzchni będą o wiele mniej wyraziste lub nie będzie ich prawie wcale. Taki meteoryt przyrównuje się do pocisku. Także dlatego, że pocisk wystrzelony z karabinu bądź pistoletu obraca się wokół własnej osi (wywołuje to gwintowana lufa).

Nie chodzi jednak o to, że meteoryt tak nazwany musi mieć idealny kształt i proporcje jakie ma pocisk.

Chodzi raczej o to, że meteoryt nie ma tak spektakularnych rowków, powstałych na jego powierzchni podczas przelotu przez atmosferę, jakie ma meteoryt. przyrównany do tarczy.


Na drugim miejscu są regmaglipty - charakterystyczne zagłębienia w meteorycie przypominające swym wyglądem odciski palców w mokrej glinie. Ich powstawanie wiąże się z wirami powietrza powstającymi podczas przelotu bolidu oraz niejednakowym wypłukiwaniu jego fragmentów z całej powierzchni. Najpiękniejsze regmaglipty spotykane są na meteorytach żelaznych. Spotyka się je także na żelazno-kamiennych oraz kamiennych ale już nie tak efektowne.

Twój kamień nie ma żadnych podobnych śladów. Ten jednak warunek nie misi być koniecznie spełniony ponieważ bardzo dużo autentycznych meteorytów także ich nie ma.


Napisałeś, że wytrawiłeś wypolerowane powierzchnie kwasem azotowym. Nie trzeba było tego robić.

W przypadku meteorytów kamiennych trawienie niczego nie wykaże. Trawiąc meteoryty żelazne bądź żelazno-kamienne można wykryć istnienie przepięknych struktur w większości tych meteorytów - figury Widmanstättena oraz linie Neumanna, których meteoryty kamienne nie posiadają z prostego powodu – frakcja metaliczna, w której te struktury istnieją, jest zbyt rozproszona by mogła zostać ujawniona.

Istnienie tej frakcji jest kolejnym ważnym dowodem mogącym sugerować pozaziemskie pochodzenie kandydata na meteoryt. Dla poszukiwacza jest ona także świetnym pomocnikiem przy pierwszej weryfikacji po odkryciu intrygującego okazu z tej prostej przyczyny, że zawsze jest magnetyczna. 99% meteorytów zawiera żelazo więc bardo łatwo sprawdzić istnienie właściwości magnetycznych znalezionego kamienia by nie dźwigać niepotrzebnie zwykłych.

Nie jest jednak aż tak rewelacyjna jakby się zdawało. Olbrzymia ilość ziemskich kamieni jest także magnetyczna tyle, że już nie w tak dużym procencie więc warto przyjrzeć się każdemu magnetycznemu kamolowi ale nie należy wpadać od razu w wielki zachwyt.

Często wystarczy właśnie przeciąć bądź oszlifować płaski fragment badanej znajdki by przekonać się o ziemskim jej pochodzeniu.

Budowa chondrytów zwyczajnych, których spada zdecydowanie najwięcej (stanowią 80% wszystkich znanych meteorytów) jest w miarę jednakowa w całej ich objętości . Zawierają dużą ilość tzw. chondr (kolistych struktur o rozmiarach od ułamka milimetra do kilku milimetrów średnicy - najczęściej zawierają się w granicach 0.5–2 mm, jednak tych większych od 1 mm jest zdecydowanie mniej).
Chondry są w miarę równomiernie rozmieszczone w skale macierzystej, której jest zaledwie 10 - 15% objętości meteorytu.
W podobny sposób, po całym meteorycie, rozsiane są fragmenty frakcji metalicznej. Inkluzje stopu Fe-Ni mogą stanowić nawet od 25% do 31% wagi całego okazu.




W Twoim kamieniu można dostrzec kilka wtrąceń metalicznych. Mam jednak wrażenie, że są bardziej matowo-szare a nie błyszcząco-połyskujące, a takie właśnie być powinny. No i jest ich zaledwie kilka i na dodatek niezbyt roównomiernie rozsianych po całej objętości.

Wyglądają na ziemski magnetyt, który jest największą zmorą poszukiwaczy meteorytów. Jest minerałem z gromady tlenków, zaliczanych do grupy spineli (żelazowych). To bardzo pospolity i wyjątkowo szeroko rozpowszechniony minerał przecudownie przyciągający magnes. Niestety każdy początkujący poszukiwacz pozaziemskich kamyków nabiera się na niego. Mnie wielokrotnie również nabrał.

Poradzono mi kiedyś pewien prosty test:

Należy spiłować trochę kamienia, zawierającego inkluzje metalu, nad czystą kartką papieru. Następnie pod kartkę z powstałym pyłem podkłada się magnes neodymowy.

Do magnesu przyczepią się wszystkie magnetyczne drobinki. Resztę okruchów można usunąć by nie zasłaniały obrazu. Jeżeli opiłki bedą ciemno szare i układać się będą w "łańcuszki" - Twój kamień na 100% zawiera magnetyt i nie jest meteorytem. Gdy są jasno srebrzyste - może to być meteoryt.

Do tej pory ten test za każdym razem mówił mi prawdę.



Piszę na końcu coś co powinno być tak naprawdę na początku. Ale test, o którym napiszę poniżej, raczej trudno przeprowadzić samemu.

Chociaż może się mylę. Napisałeś, że trawiłeś swój kamień kwasem azotowym więc coś o obchodzeniu się z chemikaliami musisz wiedzieć.

Kandydatów na meteoryty kamienne sprawdza się korzystając z rozcieńczonego kwasu azotowego z dodatkiem odrobiny specjalnego odczynnika wykrywającego w badanym materiale nikiel. Potocznie nazywa się to "Testem na nikiel" i można przeprowadzić go samemu gdy:

1 - ma się wszystkie składniki,
2 - zna się przepis by je ze sobą prawidłowo wymieszać,
3 - oraz tyle determinacji by spełnić dwa wczesniejsze warunki.

Przepis na powyższy roztwór znajdziesz:
TUTAJ


Jeżeli delikwent przejdzie test pomyślnie - możesz mieć duże szanse na sukces. Tymbardziej gdy test wykryje nikiel w okazie kamiennym. W takim przypadku są olbrzymie szanse na to, że ma się do czymnienia z pozaziemskim przybyszem.

Wtedy możesz poszukać odpowiedniego człowieka z odpowiedniego labolatorium i oddać fragment swojego znaleziska do dalszych badań. Dopiero teraz będzie to miało sens.

Życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach. Z tym kamykiem daj już sobie spokój.

gural100



 
Dodane przez gural100 dnia wrzesień 15 2011 23:52:43 1458 Czytań · Drukuj
 
Klasyfikacja meteorytów
METEORYTY POLSKIE
MŁOTKI - HAMMERY
METEORYTY OLBRZYMY
Meteorytomani
Ważne
Sklepiki z meteorytami
Powered by PHP-Fusion copyright © 2003-2006 by Nick Jones.
Released as free software under the terms of the GNU/GPL license.


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie