14 04 2012 - Przełazy
Dodane przez gural100 dnia Kwiecień 15 2012 00:51:36

Przełazy

Dzień zamiatania lasu



165 lat temu w 1847roku, podczas kopania rowu odpływowego ze swojej łąki do niecki jeziora, miejscowy rolnik natknął się na ciężką bryłę zardzewiałego żelastwa. Z pewnością bardzo się zdziwił bo przecież nic podobnego nigdy tam nie zgubił.

Jednak gdy ochłonął po tej krótkiej przerwie w myśleniu natychmiast rozpoczął kalkulować czy na tym znalezisku można coś zarobić? Chłop musiał być łebski bo szybko dobił targu z kowalem z sąsiedztwa i z satysfakcją podśmiewywał się z niego. Że za 100kg zardzewiałego złomu dostał żywą gotówkę.




W kolekcjach miłośników takich "dziwnych kamieni" są także okazy znalezione w Przełazach przez innych szczęściarzy. Był to wystarczający powód by dać szansę również sobie. Wszak Jezioro Niesłysz miesza swoje wody tylko 60 km od Zielonej Góry.


Otrzymałem również sekretne informacje od dobrze poinformowanego profesjonalisty o miejscach, w których wcześniejsze poszukiwania zakończyły się sukcesem. Stąd celem mojej podróży stała się niewielka osada po przeciwnej stronie jeziora.


Mając w pamięci wielkość znaleziska z XIX wieku oczekiwałem odkopania czegoś podobnego, albo przynajmniej minimum 10% tamtej masy.

Gdy jednak, po kilku godzinach zamiatania lasu, znalazłem pierwszy fragment zardzewiałego czegoś nie przypominającego gwoździa, śruby, łożyska czy ... kolejnego fragmentu ludzkiego geniuszu - zapiałem z radości. Schowałem do woreczka, wsunąłem głęboko do kieszeni i omiotłem dokładnie całe najbliższe sąsiedztwo. Dzięki temu odkryłem jeszcze jedną podobną bryłkę.


Kolejne kilka godzin spędziłem na podziwianiu wielkich buków i płoszeniu stada dorodnych dzików. Było ich sześć a wystarczyłby jeden bym w ciągu trzech sekund wdrapał się na jedno z tych pięknych drzew.

Na pocieszenie zaraz potem wykrywka wypiszczała jeszcze jeden kawałek niezniechęcającego złomu.


Ostatni fragment, który wylądował wśród grona kandydatów do identyfikacji, odkopałem po decyzji o pakowaniu się do odjazdu.


Zastanawiające znalezisko. Znalazłem sześć kulek z dawnych czasów na tak małym terenie... ciekawe co działo się kiedyś w tym miejscu? W Morasku czy w Wilkanowie leży pełno artefaktów z wojen XX wieku. Nad wodami jeziora Niesłysz wojowali dużo wcześniej.


Można także znaleźć dowody na działalność wojskową w XX wieku - jednak już z czasów PRL-u. Orzełki na guzikach nie mają korony. Odnalazłem niezbity dowód na skuteczność ich działań - musieli wygrać potyczkę z drapieżnymi gołębiami.



Mając w plecaku cztery żelazne bryłki nie przypominające jeszcze niczego ziemskiego, zakończyłem zamiatanie przełazowego lasu z nieskrywanym optymizmem.

gural100



Przełazy przebadane 16 04 2012

Samiutkie dzieła zręcznych rąk naszych współbraci





W jednym znalazła się nawet zgrabna żelazna chonderka oraz pierwsza na Ziemi cudowna podwójna chondra z mosiądzu. Sam sobie jej pogratulowałem więc jestem w pełni usatysfakcjonowany.

Jak pozwoli pogoda i czas popracuję w nowym miejscu, kilka metrów dalej. Jest tam jeszcze sporo hektarów do pozamiatania.

gural100